Dzisiaj w przypływie weny wykonałam taki oto mini notesik. Okładkę okleiłam materiałem z mojej starej, sexy sukienki w panterkę, w której kilka lat temu wystąpiłam na zabawie sylwestrowej. Jak tak na nią spojrzałam dziś, pomyślałam sobie - kiedy to było, ten sylwester, że ja taaaką kusą kiecę nałożyłam. Ech, kiedyś to się miało ciało! Ja chcę dziś znowu tamto ciało! Tamta noga, tamten brzuszek, tamta... Aaaa, to chyba nie miejsce na takie zastanawianie się... W każdym bądź razie do siłowni trzeba w końcu zapisać się, tylko trzeba trochę czasu wygospodarować...
Oto notesik:
Detal z bliska. Jego ostateczny wygląd:
Pozdrawiam serdecznie,
Katarynka
Edit: Notes uległ lekkiej przemianie. Poprzednie zdjęcia usunęłam, powyższe przedstawiają notesik w wersji ostatecznej. :-)
... Bartusiowi Bułatowi? Bartuś urodził się z wrodzoną wadą nóżek, a mianowicie bez kości piszczelowych. Początkowo Rodzice usłyszeli, że Bartuś będzie musiał mieć amputowane nóżki, lecz Rodzicie zaciekle szukali pomocy poza granicami i znaleźli dr Paley, który zagwarantował, że Bartuś po operacjach, rehabilitacjach stanie na nóżki, mało tego, będzie chodził, biegał i uprawiał sport, jaki tylko zechce!!
I tutaj rodzi się moje pytanie, może wspólnie pomożemy Bartusiowi, wystawiając aukcje, z których dochód zasili Jego konto?
Bardzo chciałabym aby przeczytało tę wiadomość jak najwięcej osóbek scrapujących i nie tylko. Będę wdzięczna za wszelkie sygnały od Was, że chcecie się przyłączyć.
Pozdrawiam ciepło,
Katarynka
P.S.
Historię Bartusia i Jego Rodziców przeczytacie tutaj
Wielkimi krokami zbliżają się Dni Babci i Dziadka. Na tę okazję przygotowałam dwie karteczki. Początkowo chciałam się zasugerować kartkami Asicy lecz jednak moim pracom bardzo do nich daaaaaleko.
Taka myśl pojawiła mi się w główce - ach, chciałaby się mieć tyle pięknych wykrojników, które ma za pewne wiele z Was. :-)
Pozdrawiam,
Katarynka
Witam serdecznie.
Dziś w przypływie wolnej chwili powstała papierowa torebka, która stanowi komplet wraz z mini albumem, który zaprezentowałam w poprzednim poście. Prosta w formie torebka powstała w mojej głowie już kiedyś, a tak właściwie to daaawno temu, będąc jeszcze uczennicą pierwszych klas Szkoły Podstawowej, podobne robiliśmy podczas zajęć techniki bodajże. A dziś coś na wzór tamtej powstało, na pewno łączy to ta harmonijka po bokach.
Do udekorowania wykorzystałam te same papiery, co do albumiku. Na przodzie podłużny tag podklejony dodatkową kawałkiem tekturki. Spód torebki także podklejony kawałkiem kolorowego papieru.
Torebeczka wraz z jej zawartością prezentuje się tak:
Jeszcze zanim zakończę wpis chciałabym poruszyć jedną kwestię, otóż mam na myśli kolorystykę tego zestawu, a dokładnie przeważającą czerń. Czy nie jest jej za dużo zważając, że prezent jest przeznaczony dla dziecka? Proszę o poradę, za co z góry dziękuję. :-)
Pozdrawiam serdecznie,
Katarynka
P.S.
Jeszcze takie fotka, która powstała w momencie pisania owego postu.
Wycinarkę do papieru można wykorzystać także do wszelkich form gimnastycznych, a udowadnia to mój syn. :-) Ech, a ja tak psioczę, że chciałabym kupić karnet do siłowni, aby poprawić sylwetkę po ciąży, korzystając z profesjonalnego sprzętu, a tu proszę, dziecko mi uświadamia, że taki profesjonalny sprzęt wcale nie potrzebny. ;-)
Katarynka
Hej, dziś w wolnej chwili powstał mini album dla Olusia, synka koleżanki, z którą leżałyśmy na oddziale położniczym.
Album pomieści 60 zdjęć w formacie 9x13 cm na 30-stu sztywnych, czarnych kartach. Pomiędzy kartami kilka dodatkowych kart w kształcie tagów, m.in. z miejscem na własne, krótkie notatki oraz tag z metryczką.
Okładkę zdobi m.in. rozetkowy kwiat, który wykonałam inspirując się kursem zamieszczonym na tej stronie. Kółko spinające zaś poprzewiązywałam kawałkami kolorowych wstążeczek.
Albumik prezentuje się tak:
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłej niedzieli.
Katarynka