poniedziałek, 2 maja 2016

348. Szybka przeróbka spodni [DIY]




Witam serdecznie!
Pojawiam się na chwilę,
aby zaprezentować mój szybki sposób na dziecięce spodnie!


Jak szybko i efektownie z długich jeansów zrobić krótkie spodenki?

To nie jest trudne!
Do przeróbki potrzebujemy:
- jeansowych spodni,
- ściągacz,
- kawałka tkaniny na kieszeń,
- gumy,
- nici, szpilki, nożyczki i, oczywiście,
maszynę do szycia. :)

Wykonanie krok po kroku...

1. Spodnie skracamy. Moja wysokość cięcia podyktowana była
umiejscowieniem przetarcia na kolanie. :)
2. Jeżeli Wasze spodnie mają ściągacz, odpruwamy go. Ja w zasadzie odcięłam. :)
3. Przygotowujemy przednią kieszeń. Przyszywamy ją do spodni.
4. Wszywamy ściągacz w pasie oraz w nogawkach.
5. Umieszczamy gumę w pasie, zszywamy i gotowe!

Synek jest happy! Ja też! I portfel nieruszony. :) ;)







sobota, 16 kwietnia 2016

347. Zaległości z zupełnie "innej beczki" :)




Witam po długiej blogowej ciszy. Znowu.
Po raz kolejny nie oznaczała ona, że siedziałam cicho i nic nie robiłam!
Wręcz przeciwnie!
Robiłam coś nowego!

W ub. roku kupiłam maszynę do szycia. Stary Łucznik wrócił do mamy,
a jego miejsce zajęła Heavy Duty 1800 Easy Jeans od Janome. :)

Troszkę postała zanim znalazłam czas na wkręcenie się w szycie.
Teraz wiem, że niepotrzebnie obawiałam się, że szycie jest, aż tak pracochłonne i trudne!
Fakt, przy bardziej skomplikowanych projektach, jest na pewno,
ale ja jako amatorka, zaczynam od prostych ciuszków!
Tak, tak! Zaczęłam szyć ciuszki! Nie tylko dla synka, ale i... dla siebie!
Spokojnie, na męża też przyjdzie kolej. Już mam kilka pomysłów. ;)

Oto moje uszytki:

Do tych spodni powstała jeszcz bluza, w zasadzie dzień po dniu,
ale nie mam ładnego zdjęcia jeszcze,
poza tym, które wrzuciłam na Instagram i Facebook. :)



Komplet: bluza oraz spodnie...



Tadaaam!
Na chwilę obecną publikuję tutaj tylko tyle,
ale jest tego więcej, ponieważ szyłam, także dla siebie i nie tylko szyłam,
bo kartki, oczywiście, także powstawały i meble malowałam,
ale to wszystko - w chwili obecnej - do zobaczenia na moim Instagramie (Scrapnica Pomysłów) oraz na profilu na Facebooku (Scrapnica Pomysłów).

Zachęcam do zaglądania!





środa, 11 marca 2015

185. Bo każdy ma coś do ukrycia. My też.



Witam serdecznie!
Dziś krótko o szyciu. O szyciu, którego celem jest ukrycie.
Ukrycie czegoś, czego widzieć na co dzień nie chcę.
Po prostu pewnych rzeczy nie warto pokazywać, lepiej zasłonić.
Tak też zrobiłam - uszyłam i zasłoniłam.


Zasłonka w kuchni nr 1

Za nią kryje się półeczka, na której chowamy butelkowaną wodą oraz niektóre przetwory
i świeże warzywa, których nie trzymamy w lodówce.



Zasłonka w kuchni nr 2


Ta zasłonka została uszyta, aby ukryć brak frontu na zmywarce.
Będzie tu wisieć tymczasowo, dopóki front się nie pojawi.
"Niekompletna" zmywarka raziła nas w oczy.

Zasłonka nr 3...


... czyli chowamy buty w przedpokoju.
Za racji faktu, iż przedpokój nie porywa metrażem, zdecydowaliśmy się "podnieść" szafę,
bo nie mogliśmy się przekonać do rozwiązania, żeby
buty trzymać w szafie.
Tym sposobem powstała pojemna wnęka, którą przysłoniliśmy.

Tkanina, której użyłam do szycia - 100 % bawełny






środa, 4 marca 2015

184. Metamorfoza pokoju synka - plany



Witam serdecznie,
pod koniec ubiegłego roku zgodnie doszliśmy do wniosku, że pokój naszego synka potrzebuje metamorfozy,
a dokładnie zmiany koloru ścian i przy okazji, wymiany tapety.

Kolor, którym obecnie wymalowane są ściany jest totalnie nieadekwatny do:

- metrażu pokoju (+/- 8 mkw.), - wieku dziecka, - upodobań kolorystycznych, zarówno synka jak i moich.

Łatwo wywnioskować, że nie miałam wpływu na wybór koloru.
Mąż tak się zachwycił tym obecnym, że nie dał mi pola wyboru.
Chciał taki i już. ;)

A było tak pięknie gdy ściany było początkowo pomalowane na biało.
Jednak mąż powiedział, że trzeba dodać koloru na ścianie, więc zgodnie wybraliśmy niebieską, a do tego dobraliśmy tapetę.

Wydawało się, że jest ok, do momentu, gdy nie zabrakło nam niebieskiej farby.
Mąż udał się więc do sklepu po kolejną puszkę, ale wrócił z... zupełnie innym kolorem!

Hmm, jak go nazwać, kolor zgniecionych jagód?!

Rozłożył mnie tym wyborem na łopatki...

Doszłam do wniosku, że moja rola w urządzaniu pokoiku dobiegła końca i podziękowałam za współpracę,
po cichu licząc, że za kilka miesięcy "rozjaśnię" dziecku pokój, bo w tym obecnym raczej nie lubi przebywać.

Jest taki ciemny, "ciężki". Jak do niego wchodzę to momentalnie głowa zaczyna mnie boleć.
Nie wiem czy to dlatego, że taki ciemny właśnie czy dlatego, że zupełnie nieplanowany kolor pojawił się na ścianach
i ja jestem do tego koloru nieprzychylnie nastawiona, bo nie będę ukrywać, że jest inaczej.

A teraz zobrazuję to, o czym piszę...

Tak wyglądał pokoik po pomalowaniu wstępnymi warstwami białej farby i po pomalowaniu niebieską, gdy doszliśmy do wniosku, że jednak stawiamy na kolor...


... a tak po przemalowaniu na ten nieszczęsny. Już z tapetą.


Tak jak napisałam wyżej, kolor - moim zdaniem - totalnie nie dla małego dziecka,
nieważne czy chłopiec czy dziewczynka, dla obu płci nieadekwatny...

Takie moje zdanie w tym temacie.

Co ciekawe już nie tylko moje, bowiem mąż doszedł do identycznych wniosków i jest za zmianą koloru.

Tak więc na wiosnę planujemy realizację. Zbiegnie się z urodzinami synka, więc będzie idealnie. :)

A oto nasze wstępne wybory...

Tapeta do wyboru, np. z tych dwóch. Do mnie przemawia szczególnie ta pierwsza...


Pozostałe ściany w bieli lub szarości...


... ale ja skłaniam się jednak ku szarości,
lecz w grę wchodzi odcień jaśniejszy, aniżeli przedstawiony powyżej.

Ponadto regał zmontowany ze skrzynek. Mnie podobają się te od Hand4Home.
Kolor uzależniony od ostatecznego koloru ścian:
ściany szare - skrzynki białe, ściany białe - skrzynki - szare.


Chcielibyśmy ponadto przy pomocy wyrzynarki z szerokiej deski wyciąć kształt domku z kominem.
Po pomalowaniu jednej strony farbą tablicową, powstałaby dekoracyjna tablica do mazania kredą.

W oknie powieszę własnoręcznie uszyte firanki i zasłony...

Firanki z tej tkaniny (Ikea):


W sypialni i pokoju dziennym wiszą już firanki uszyte przeze mnie z tej tkaniny.
Bardzo nam się podoba efekt tych groszków w oknie. :)

A zasłonki koniecznie z tej tkaniny...


Bardzo istotna jest kwestia przechowywania zabawek.
W chwili obecnej zabawki, jak nie są porozrzucane po całym mieszkaniu,
to przechowywane są w szufladzie pod łóżkiem. Osobiście wolałabym, aby to miejsce służyło docelowemu przeznaczeniu, czyli przechowywaniu
zapasowej pościeli, koca, itp.

Początkowo planowałam zakup wielkiej skrzyni wiklinowej lub zbudowanie skrzyni z drewna,
ale ze względu na ograniczony metraż, doszłam do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będą
uszyte z juty worki na zabawki, które powieszę na drewnianej listwie na jednej ze ścian.
Każdy worek będzie podpisany i tak do jednego z nich trafiać będą maskotki, do drugiego autka,
a do trzeciego klocki.

Dodatkowo chciałam spróbować swoich sił w uszyciu siedziska.
Poza gąbką tapicerską, rzecz jasna, użyłabym tej tkaniny (Ikea),
a pikowanie powstałoby przy pomocy tych guziczków z sympatycznym szopem praczem,
które powtórzą wzór z zasłonek.

Ku rozweseleniu pokoiku w ramkach umieściłabym takie piękne grafiki, np. od My Pink Plum...


Do całości przydałoby się dobrać dywan.
Wybór padł na łatwe do czyszczenia, dywany sznurkowe...


Dywaniki do kupienia na www.dywanik24.pl.

W pokoju synka, w chwili obecnej, poza łóżkiem stoi taka komoda (Jysk).


Zastanawiam się czy dodatkowych kolorowych "punktów" w pokoiku nie dodać poprzez
pomalowanie frontów szuflad, a następnie ich przetarcie...


Metamorfozę planujemy na przełomie marca i kwietnia.
Już nie mogę się doczekać, jak zasiądę do maszyny, aby uszyć firany, zasłony i torby na zabawki!
A malować będzie mąż! A co! Zmalował te ciemności, to teraz musi sobie poradzić z nałożeniem jasnej farby!
Ale tapetować pomooogę! ;)

P. S.
Michaś wie, że niedługo będzie miał nowy pokój! Ba! Małego tego, każdy znaleziony grosik, przynosi do mnie
ze słowami, że to na Jego nowy pokój! ;)








poniedziałek, 20 października 2014

164. Tekstylny zestaw małego kucharza



Witam serdecznie,
dzisiejszej nocy i jeszcze wcześnie rano, pracowałam nad nowym,
spontanicznym projektem!

Postanowiłam uszyć fartuszek i czapkę kucharską dla synka.

Decyzja była spontaniczna.
Od razu gdy pomysł przyszedł do głowy, zabrałam się za realizację.
I tak oto o godz. 22.00 zaczęłam szyć.

Najpierw powstał fartuszek, a potem czapka.

Nie dysponowałam wykrojami. Jedynie zainspirowałam się paroma zdjęciami wyszukanymi w sieci, aby podjąć decyzję co do fasonu czapeczki.

Efekt jest taki, że i tak wyszło "po mojemu", czyli nie wiem czy moja czapka przypomina kucharską...

Proszę, sami oceńcie. :)
Jestem ogromnie ciekawa Waszych opinii.
Dodam, że czapkę skończyłam szyć o 1.00 w nocy, ale rano, zabrałam się za poprawkę, bo szyłam na oko i uszyłam... za małą.




Ojj, chyb wyszło nieco "dziewczyńsko"! :)




Jak widać, czapeczka teraz nieco za szeroka i "najechała" nisko na buzię malucha.
Gdy tylko wszyję gumkę w celu zwężenia obwodu, dolna część czapki, sztywno "stanie" na głowie.

[Aktualizacja: czapa sterczy już jak należy] :)



No to teraz nie pozostaje nam nic innego, jak zabrać się za próbne pieczenie
i zdobienie pierniczków świątecznych! :)



środa, 16 lipca 2014

143. Spodenki pumpy - kolejna osłona odzieżowego recyklingu



Witam serdecznie,
na szybko prezentuję najnowszy nabytek synka - jeansowe spodenki.
Jak widać na zdjęciu z lewej - idealne do tańca. :)
Recykling w pełnej krasie. Swoich, zbędnych już spodni użyczyła ciocia Gosia.
Przyznam, że jestem z siebie zadowolona. Może i brzmi to nieskromnie, ale od czasu do czasu mogę sobie pozwolić na pochwałę samej siebie, tym bardziej, że rzadko to robię, niestety...



Tym czasem znikam. Synek śpi, więc mam czas, aby zabrać się za obowiązki domowe, które czekają. Dobrze, że codzienny trening zaliczony, bo nie wiem czy zdążyłabym się z nim wyrobić do wieczora. :)




czwartek, 10 lipca 2014

142. Odzieżowy recykling



Witam serdecznie,
sama nie mogę w to uwierzyć, ale za mną kolejne zmagania z maszyną szycia. Tym razem postawiłam stworzyć coś dla mojego synka.
Wymarzyły mi się spodnie pumpy i takie też postanowiłam uszyć.

W sieci znalazłam kilka fajnych tutoriali, ale ostatecznie skorzystałam z pomocy tego filmiku, w którym, krok po kroku, pokazane jest jak uszyć takie spodnie dla dziecka.

Wiem, moje spodnie nie wyszły tak genialnie jak tej miłej pani, ale cóż, może z czasem nauczę się tej sztuki jak należy. :)

Ponadto, uszyłam, także krótkie spodenki, na których umieściłam aplikację z autkiem.

I sprawa niezwykle istotna - oba ciuszki powstały z nienoszonych przeze mnie ubrań, sukienki oraz spodni jeansowych.


A oto efekty...


Gwiazdkowe spodnie pumpy uszyte z materiału odzyskanego z sukienki...




... i krótkie spodenki z aplikacją autka uszyte z nogawek moich starych spodni...
Boczne szwy nogawek stały się teraz szwami środkowymi na spodenkach.




Obie pary spodenek są na gumce w pasie. Nogawki krótszych tylko podwinęłam i obszyłam, nogawki dłuższych zaś wykończyłam w nieco bardziej skomplikowany sposób, który objaśniony jest w filmiku, do której link znajduje się na początku posta.

W głowie kolejne plany szyciowe...

Efektami pochwalę się na pewno, o ile będą tego warte. ;)